“Żywa iskra” tak o mnie mówiono kiedy byłem małym dzieckiem. Wychowałem się na wsi, gdzie razem z chłopcami z sąsiedztwa spędzaliśmy całe dnie, bawiąc się na świeżym powietrzu.
Gdy latarnie uliczne były wskaźnikiem, że trzeba iść do domu... moje latarnie zawsze zapalały się później niż u innych, ha ha. Niezależnie od pory roku, lata czy śnieżnej zimy, uwielbiałam eksplorować. Najważniejsze było dla mnie przebywanie w lesie i wyprawy z plecakiem! Stałem się honorowym zuchem, a potem harcerzem. Moim ulubionym miejscem był Roztoczański Park Narodowy, i wtedy jeszcze dzikie Bieszczady.
Antonina Dzikowska i Toni Halik byli moimi idolami a książka Alfreda Szklarskiego „Przygody Tomek Wilmowskiego” moją biblią.
Kiedy miałem 18 lat wyemigrowałam do USA, gdzie zapisałem się do wojska. Służąc w Piechocie Morskiej, zacząłem wyjeżdżać w różne zakątki świata. Ale to nie były wyjazdy podróżnicze, o których ciągle marzyłem.
Życie posuwalo się do przodu, a potem BUM! Wszystko się zmieniło. Poznałem anioła, miłość mojego życia - Brydzie. Od tego momentu podróżujemy razem... dwa serca, jedna miłość i pasja, którą możemy spełniać razem.
Teraz jestem dumnym ojcem cudownych dzieci, Nicollet, Dawida, Kalvina i Sebastiana i wszyscy oni kochają podróżować tak jak my.
Kris
PL
EN